<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rayhell &#8211; Parabola bez wierzchołka</title>
	<atom:link href="http://blog.indywidualni.org/author/rayhell/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.indywidualni.org</link>
	<description>żyję nie widując gwiazd &#160; mówię nie rozumiejąc słów &#160; czekam nie licząc dni</description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Dec 2010 00:17:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.4</generator>
	<item>
		<title>Bajka o Chłopcu Który Palił Papierosy</title>
		<link>http://blog.indywidualni.org/bajka-o-chlopcu-ktory-palil-papierosy</link>
					<comments>http://blog.indywidualni.org/bajka-o-chlopcu-ktory-palil-papierosy#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rayhell]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Dec 2010 00:17:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Epika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.indywidualni.org/?p=252</guid>

					<description><![CDATA[Był sobie pewien Chłopiec Który Palił Papierosy. Ojciec bił go za to niemiłosiernie. Nie chciał, aby chłopiec zepsuł sobie zdrowie. Tak bardzo go kochał. Później musiał pić dużo wódki, żeby zapomnieć o płaczu synka, który był przejmujący i zapadał w pamięć. W szkole nauczyciele bez przerwy strofowali małego palacza. Jeden przez drugiego rzucali mądre zdania [&#8230;]]]></description>
		
					<wfw:commentRss>http://blog.indywidualni.org/bajka-o-chlopcu-ktory-palil-papierosy/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Trupiarz</title>
		<link>http://blog.indywidualni.org/trupiarz</link>
					<comments>http://blog.indywidualni.org/trupiarz#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rayhell]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 19:39:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Epika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.indywidualni.org/?p=42</guid>

					<description><![CDATA[Księżyc był w nowiu. Ciemna noc otaczała ze wszystkich stron migoczące płomienie. Mogłoby się wydawać, że czerń wręcz pożera światełka. Cmentarz był lustrzanym odbiciem nocnego nieba, na którym gwiazdy toczyły zawziętą walkę z gęstymi chmurami. Taflą zwierciadła była lekka mgła unosząca się ponad nekropolią. Trupiarz siedział na swoim ulubionym grobie. Nagrobek przeżył dwa stulecia. Po [&#8230;]]]></description>
		
					<wfw:commentRss>http://blog.indywidualni.org/trupiarz/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Palone mosty i tulipany</title>
		<link>http://blog.indywidualni.org/palone-mosty-i-tulipany</link>
					<comments>http://blog.indywidualni.org/palone-mosty-i-tulipany#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rayhell]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Jun 2010 19:31:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Epika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.indywidualni.org/?p=41</guid>

					<description><![CDATA[W miastach słońce wschodzi inaczej. Wiedzą o tym wszyscy, którzy wracają z nocnej zmiany do domu oraz tajne służby, które przychodzą o czwartej nad ranem do twego mieszkania. Ale na ten temat najwięcej mogą powiedzieć ci, cierpiący na bezsenność. Gdy bladym świtem piją kolejną kawę siedząc na parapecie sypialnianego okna widząc za szybami szare budynki [&#8230;]]]></description>
		
					<wfw:commentRss>http://blog.indywidualni.org/palone-mosty-i-tulipany/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie dotrzymywał słowa</title>
		<link>http://blog.indywidualni.org/nie-dotrzymywal-slowa</link>
					<comments>http://blog.indywidualni.org/nie-dotrzymywal-slowa#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rayhell]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 May 2010 23:47:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Epika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.indywidualni.org/?p=40</guid>

					<description><![CDATA[Opowiadanie dostępne również w wersji audio. Bezpłatna publikacja na łamach Podcastu Indywidualnego. &#160; Kruczoczarne włosy kontrastowały z jasną, a można by nawet rzec, chorobliwie bladą cerą. Zdjęcie było już miejscami przyżółkłe od wszechobecnej, wojennej, brudnej wilgoci. Andriej zamknął na chwile oczy próbując wyobrazić sobie kobietę z fotografii, ale przed oczami miał jedynie pustkę. Tę samą [&#8230;]]]></description>
		
					<wfw:commentRss>http://blog.indywidualni.org/nie-dotrzymywal-slowa/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
