<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Wola działania	</title>
	<atom:link href="http://blog.indywidualni.org/wola-dzialania/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.indywidualni.org/wola-dzialania</link>
	<description>żyję nie widując gwiazd &#160; mówię nie rozumiejąc słów &#160; czekam nie licząc dni</description>
	<lastBuildDate>Thu, 08 Jul 2010 11:05:01 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Papa		</title>
		<link>http://blog.indywidualni.org/wola-dzialania/comment-page-1#comment-23</link>

		<dc:creator><![CDATA[Papa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 11:05:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.indywidualni.org/?p=83#comment-23</guid>

					<description><![CDATA[Ja ostatnio po urodzinach znajomego musiałem spać w samochodzie :) Zawsze to kapkę cieplej, ale o wygodzie kompletnie nie ma mowy - muszę sobie załatwić na stan koc i poduszkę :)

Z takich spontanicznych wypadów, to raz odwiedziliśmy znajomych, którzy byli pod namiotami. Przyjechaliśmy wieczorkiem (było bardzo ciepło - w końcu lato) a kierowcy powiedzieliśmy, żeby wpadł po nas między 3 a 4, bo mieliśmy spory ładunek do rozładowania w postaci zgrzewki piwa.

Pole namiotowe było nad rzeką, w nocy zrobiło się chłodno, a od rzeki to w ogóle ciągła się lodowa smuga... a my tam zamarzaliśmy w krótkich spodenkach z nadzieją, że może kolejne nas rozgrzeje albo kierowca przyjedzie odrobinę wcześniej...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja ostatnio po urodzinach znajomego musiałem spać w samochodzie :) Zawsze to kapkę cieplej, ale o wygodzie kompletnie nie ma mowy &#8211; muszę sobie załatwić na stan koc i poduszkę :)</p>
<p>Z takich spontanicznych wypadów, to raz odwiedziliśmy znajomych, którzy byli pod namiotami. Przyjechaliśmy wieczorkiem (było bardzo ciepło &#8211; w końcu lato) a kierowcy powiedzieliśmy, żeby wpadł po nas między 3 a 4, bo mieliśmy spory ładunek do rozładowania w postaci zgrzewki piwa.</p>
<p>Pole namiotowe było nad rzeką, w nocy zrobiło się chłodno, a od rzeki to w ogóle ciągła się lodowa smuga&#8230; a my tam zamarzaliśmy w krótkich spodenkach z nadzieją, że może kolejne nas rozgrzeje albo kierowca przyjedzie odrobinę wcześniej&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
