Pokolenie umarłych romantyków
Niewyraźnie widocznych na ulicach
Chowających swe twarze
Za brudnymi szybami autobusów
Pochowanych w tramwajach, uciekających do nikąd…

–Suchy chleb dla konia

Między chodnikami myśli, a krawężnikami słów

Brak komentarzy

Wpisz komentarz

Twój adres pozostanie ukryty. Pola wymagane zostały oznaczone *