Dlaczego nie na co dzień?

Gdy nagrywałem wraz z moimi wspaniałymi kolejny odcinek audycji, tym razem poświęcony festiwalowi w Cieszanowie. Padły na antenie ważne słowa. Paula zauważyła fakt, który od długiego już czasu ignorujemy, gdyż jest dla nas normą. Mianowicie – na festiwalu rockowym wszyscy ludzie są dla siebie jak rodzina. Zawsze możesz oczekiwać, że ktoś cię nakarmi jeśli nie


Lublin, moje miasto

Lublin to miasto starych ludzi, codziennie rano jadących nie wiadomo gdzie i nie wiadomo po co, zajmujących każde wolne miejsce w i tak już zatłoczonym autobusie, cuchnących potem połączonym z zapachem szarego mydła i dziwnie patrzących na jakikolwiek przejaw młodości wokół nich. Zmęczenie i starcza postawa skontrastowane z szyderczym i wyniosłym wyrazem ich oczu pokazują


Książę i nimfa

Milcząca nimfa weszła majestatycznie do komnaty księcia. – Panie, czyż nie czas na chwilę rozkoszy i zapomnienia? – wyszeptała sucho, spokojnie, niczym niewolnica pogodzona ze swoim losem. Książę nie odpowiedział, począł natomiast z wolna obracać stalowe ostrze, przekładając je z ręki w rękę. – Dziś nie mam ochoty poddawać się instynktom, czas z tym skończyć.


Z tylu chmur.

Bo choć jedno nad nami niebo | Każdy co innego widzi w nim | I z tylu chmur ponad głową | Czarną Ty, a ja różową wybrałbym.